INSTAGRAM

czwartek, 12 lutego 2015

Chrusty (faworki)

Witam Wszystkich

Dzisiaj tłusty czwartek swego rodzaju dzień dla wszystkich łasuchów tych małych i tych wielkich, pewnie nie jedno z nas zje co najmniej jednego pączka. Ja postanowiłem jednak zrobić dzisiaj chrusty, 
czyli słodkości które należą do jednych z pierwszym jakie zrobiłem 
w swoim życiu, dlatego robię je trochę z sentymentem.

Potrzebne Nam będą:


  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 3 łyżki cukru
  • paczka proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki mleka
  • cukier puder
  • olej rzepakowy

Do miski dodajemy mąkę, jajka, cukier i mleko, zagniatamy dokładnie 
do uzyskania jednolitej masy.


Ciasto dzielimy na 2 lub 3 mniejsze części, rozwałkowujemy, 
po czym kroimy w paski, a paski dzielimy na mniejsze wewnątrz nacinając otwór przez który przeplatamy ciasto uzyskując pożądany kształt.


Smażymy w rozgrzanym oleju rzepakowym, aby faworki unosiły się 
na oleju. 


Gotowe chrusty wykładamy na ręcznik papierowy, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu i po chwili wystygnięcia możemy posypać cukrem pudrem.


32 komentarze:

  1. Wyglądają na miękkie i puszyste, takie lubię najbardziej!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były takie, ale już nic nie zostało, haha

      Usuń
  2. No i idzie w tyłek i brzuszek ^^. Pychota jeszcze domowo robione to już w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzecz nam zakazana aczkolwiek ślinka cieknie na sam widok :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pewnie znowu powalicie mnie jakimiś innymi pysznościami ^^

      Usuń
  4. Smacznie, jak zawsze u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeeeeeny, a ja dzisiaj ni chruścika, ni pączka. ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm smakowicie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakują równie dobrze jak wyglądają :)

      Usuń
  7. Niezapomniany smak z dzieciństwa, takie faworki jadło się nieraz w hurtowych ilościach. Bardzo pyszne i bardzo szybko zawsze znikają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam faworki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na takie pyszności to byśmy się wprosili :D
    Tylko pączusie dziś wtuliliśmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nic już nie zostało, może następnym razem :)

      Usuń
  10. Lubię faworki, ale sama nigdy nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do spróbowania własnych sił :)

      Usuń
  11. Karnawałowe słodkości to nie moja bajka, ale Twój chrust wyszedł bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nie jadłam faworków, a wolę je od pączków. Nie obchodzę Tłustego Czwartku, bo w Wielkim Poście i tak nie będę pościć ;). Wczoraj zjadłam tylko jednego małego, jeszcze ciepłego domowego pączusia u klienta ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam faworki, jednak nigdy ich nie robiłam, bo boję się, że mi nie wyjdą. ;)

    OdpowiedzUsuń