Fasolka po bretońsku

Cześć Wszystkim

Dzisiaj czas na prawdziwy obiad jakiego dawno tutaj nie było, 
który okazał się dla mnie prawdziwym zbawieniem 
po przepracowanym tygodniu. Fasolkę po bretońsku pamiętam jeszcze z domu, gdy gotowała ją moja mama. Moja wersja fasolki 
po bretońsku musiała przejść proces adaptacji, aby zaspokoić moje oczekiwania, dlatego wszelakie mięso i kiełbasę zastąpiła pierś 
z kurczaka.

Potrzebne składniki:




Składniki na 8 porcji

  • 0,5 kg fasoli
  • pierś z kurczaka
  • 5 marchewek
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki smalcu 
  • 2 słoiczki koncentratu pomidorowego
  • oliwa
  • ziele angielski
  • liść laurowy
  • majeranek
  • sól
  • pieprz
Fasolę najlepiej zamoczyć w wodzie dzień wcześniej wieczorem. Gotujemy ją w dużym garnku napełnionym do połowy osoloną wodą 
z dodatkiem ziela angielskiego i liścia laurowego przez około 40 minut. Następnie dodajemy pokrojoną marchew i nadal gotujemy. 
Cebulę i czosnek szatkujemy, a kurczaka kroimy w kostkę 
i smażymy całość na smalcu.


Usmażonego kurczaka wraz z cebulą i czosnkiem dodajemy  
do gotującej fasolki i kurczaka. Dokładnie mieszamy, 
po czym dodajemy przecier pomidorowy 2 łyżki oliwy, majeranek 
i doprawiamy pieprzem. Ponownie dokładnie mieszamy i gotujemy jeszcze tylko przez chwilę i możemy już zajadać naszą fasolkę 
po bretońsku.

44 komentarze:

  1. U moich dziadków i rodziców fasolka po bretońsku z kurczakiem? Nie do pomyślenia, tylko z kiełbasą! :D No ale teraz każdy robi z czym chce. Ja osobiście nie lubię, ale wygląda ładnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak i jest bez kiełbasy a z kurczakiem :)

      Usuń
  2. Bardzo smacznie wygląda! Interesująca alternatywa z tym mięsem z kurczaka zamiast kiełbasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsmażona pierś z kurczaka daje całkiem fajny smak :)

      Usuń
  3. Musze kiedyś zrobić, bo fasolkę pamiętam za czasów dzieciństwa jak robiła Mama :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam fasolkę po bretońsku. Jest pyszna szczególnie z taką bułeczką. Mniam ...
    Smakowity obiadek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie fasolki po bretońsku bez marchewki :)

      Usuń
  6. Każda wersja jest dobra. Tak naprawdę to przyprawy nadają właściwy smak:) My robimy w zmiksowanym musie warzywnym:) Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jeszcze nie robiłem, ale jestem ciekawy smaku takiej wersji :)

      Usuń
  7. taka wersja mi odpowiada, uwielbiam fasole ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Fasolki z boczkiem i kiełbasą też nie lubię... Zazwyczaj korzystałam z mięsa mielonego:) Twoja wersja pycha!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fasolka po bretońsku to danie, które budziło zgrozę, strach i przerażenie, gdy mama wołała mnie na obiad :)... Kiedyś. Teraz wiem, że do pewnych smaków się dorasta. Chociaż na przekonanie się do boczku i kielbaski w tym daniu ( wg mojej mamy) muszę jeszcze poczekać. Kurczak jednak mnie przekonał i to bardzo.
    Wygląda wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się boczku i kiełbasy w tym daniu nie przekonam

      Usuń
  10. Świetna inspiracja na przepyszny obiad! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam! :) Chyba zrobiłam się głodna...

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz to dopiero nam narobiłeś apetytu :) Już baaaardzo dawno nie jadłyśmy fasolki a w dzieciństwie ją uwielbiałyśmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, ja też dawno nie jadłem, dlatego musiałem w końcu zrobić :)

      Usuń
  13. bardzo dawno jej nie jadłam ,ale baaardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam fasolkę po bretońsku i przyznam szczerze, że umiem ją przyrządzić. Zrobiłam się bardzo głodna patrząc na talerz z fasolką na Twoim blogu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od początku wierzę w Twoje zdolności kulinarne :)

      Usuń
  15. Niby jedna fasolka, a każdy ma na nią swój sposób. I to jest właśnie piękna różnorodność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%, różnorodność jest tym co czyni ten świat ciekawym :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ja w dzieciństwie oddzielałem kiełbasę od fasolki, bo kiełbasy nie lubiłem, haha

      Usuń
  17. Klasyk, ale zawsze się sprawdza :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Oooo.... fasolka po bretońsku <3 bardzo lubię i niestety bardzo rzadko jem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jem za często, raz na kilka miesięcy albo rzadziej

      Usuń
  19. Fasolka w sosie pomidorowym to pyszne połączenie! Ja najchętniej robię ją w stylu greckim, albo tureckim, czyli bez mięsa, za to z oliwą, marchewką i serem feta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie taką wersję. chętnie spróbuję następnym razem ;)

      Usuń

Copyright © 2014 Janusz Bartoszek Blog , Blogger