Mein letzter Urlaub in Mannheim

Hallo liebe Leute!

Dzisiaj czas na posta z mojego ostatniego urlopu w Niemczech, a zasadzie na jego część dotyczącą miasta Mannheim. Wspomniane miasto znajduje się w landzie Baden-Württemberg czyli w południowo-zachodniej części Niemiec. Przez miasto przeływają dwie rzeki Rhein 
i Neckar, co ciekawe Mannheim współtworzy aglomerację z sąsiednim Ludwigshafen, 
które znajduje się już w innym landzie Rhein-Pfalz. Dodam dla porównania, że jest to miasto mniej więcej wielkości Katowic. Hasłem nierozłącznie związanym z Mannheim jest "Leben in den Quadraten", ponieważ budynki w centrum miasta wzorem miast amerykańskich znajdują się kwartałach oznaczonych literami alfabetu i numerami. 

Leben in den Quadraten

Przyznam się szczerze, że wybierając się na ten urlop, trochę się zastanawiałem, jak teraz wyglądają Niemcy po fali migracji, która w Polsce jest przedstawiana jako istne zło. Szczerze? Byłem pozytywnie zaskoczony. Różnorodność kulturowa jest w Mannheim na porządku dziennym, jednak mimo to nieważne czy w ciągu dnia czy w środku nocy, można się czuć o wiele bezpieczniej niż polskich miastach pokroju Katowic czy Krakowa. Na zdjęciu poniżej znajduje się Marktplatz na którym można by było się poczuć jak Turcji, za sprawą licznych restauracji i sklepów prowadzonych przez Turków. 

Na rynku w Mannheim jak w Turcji

Uwagę zwraca również tolerancja, która pozwala każdemu być tym kim chce, bez dziwnych spojrzeń na ulicy. Ludzie w piżamie w sklepach też nikogo w Niemczech nie dziwią. A propos sklepów  to muszę Wam, powiedzieć że w Mannheim nie ma żadnego centrum handlowego pokroju Galerii Katowickiej czy Silesii. Wszystkie sklepy znajdują się w centrum miasta 
przy ulicy. W Mannheim główną ulicą handlową jest Planken, gdzie możemy znaleźć sklepy znanych sieciówek takich jak Zara, H&M, Reserved, jak i marek premium między innymi Hugo Boss, Tommy Hilfinger czy Patrizia Pepe. Dla mnie osobiście najciekawsza była możliwość wstąpienia do Primak'u oraz Monki, których jeszcze nie ma  w Polsce oraz &other Stories, którego nie ma akurat na Śląsku. Ps. Tak, to prawdziwy raj dla fanów zakupów takich jak.

Gdzie wybrać się na zakupy w Mannheim

Moją ulubioną częścią centrum miasta jest Friedrichplatz z prawdziwą wizytówką Mannheim czyli Wasserturm. W sezonie letnim dodatkowo działają w tym miejscu fontanny, a wieczorem organizowane są pokazy z wykorzystaniem światła. Przy okazji wizyty w centrum warto zobaczyć również Barockschloss, w którym obecnie znajduje się między innymi uniwersytet. 

co warto zobaczyć w mannheim

W Mannheim znajduje się również wieża telewizyjna Fernmeldeturm, której całkowita wysokość wynosi 218 metrów, natomiast na wysokości 125 metrów znajduje się restauracja, 
z której możemy podziwiać miasto. Szczerze mówiąc to nie jestem fanem wysokości, 
ale doszedłem do wniosku, że warto to zobaczyć i bynajmniej nie pożałowałem. W sąsiedztwie wieży znajduje się również wspaniały Luisenpark, który latem wygląda naprawdę cudownie.

Mannheim atrakcje

Widok był naprawdę wspaniały, warto wspomnieć, że restauracja wykonuje obrót 360 stopni. Zajmując miejsce przy danym stoliku można mieć pewność, że zobaczy się wszystko. Ceny kawy czy ciasta nie różnią się zbytnio od cen w polskich miastach, ponieważ kawa/herbata kosztowała w okolicach 3, 4 euro, a ciastko tak samo. 

restauracja w wieży telewizyjnej

Moją uwagę zwróciły również wszechobecne tramwaje, którymi możemy dojechać również 
do miast i miejscowości oddalonych do około 20km od Mannheim. Nowością dla mnie okazały się wszechobecne papugi, a dokładniej Aleksandretty, których w mieście jest więcej niż gołębi.  No i na koniec moja największa słabość czyli Laungenbrezel i Laugenbrötchen, 
które w Polsce są słabo dostępne i nie smakują już tak je te niemieckie. 

Dlaczego niemieckie precle są takie dobre




39 komentarzy:

  1. Świetnie spędziłes urlop,warto się wybrać ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, miło było sobie przypomnieć, jak to jest naprawdę od wszystkiego się oderwać :)

      Usuń
  2. Super wycieczka :) Też byśmy chciały kiedyś tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post,wspaniały urlop!
    Dzięki Tobie dowiedziałam się sporo o Mannheim.Podobało mi się porównanie i odniesienie do Katowic, co daje mi jakiś obraz. Twoje uwagi spowodowały,że ten post czytałam z prawdziwą przyjemnością.
    Podoba mi się tolerancja i atmosfera jaka panuje w tym mieście, z akcentem na poczucie bezpieczeństwa. Dzielnica, w której można poczuć się jak w Turcji.(Chętnie zobaczyłabym Stambuł,ale...)W Fernmeldeturm chętnie sama napiłabym się kawy, bo czy może być coś fajniejszego niż delektowanie się i obserwowanie takich widoków?! I jeszcze oczywiście miła rozmowa. A gdy przeczytałam o tych Aleksandrretach to już w ogóle pomyślałam- chciałabym to zobaczyć na własne oczy!
    Janusz, lubię Twoje modowe posty,ale ten, to dla mnie prawdziwy hicior i czekam na więcej! I nie musza być z zagranicznych wojaży. Masz dar obserwacji i przekładania tego na zrozumiały i ciekawy język. Dawno nie czytałam czegoś tak ciekawie napisanego! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) W zasadzie to mój pierwszy post tego typu, dlatego tym bardziej cieszę się, że tak się spodobał ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie byłam, ale z chęcią bym kiedyś pojechała ;) Szczególnie ze względu na język ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekaj czekaj....papugi? serio? Ale fajnie! Na zdjęciach to miasto wygląda baaardzo uroczo- no i pewnie upolowałeś jakieś fajne ubrania, prawda?
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, papugi :D Sam na początku dziwnie się z tym czułem, ale to już nieodłączny element tego miasta ;) Przyznam się, że zakupy tam okazały się naprawdę udane :D

      Usuń
  6. fajny wyjazd, świetna relacja:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie byłam nigdy w tym kraju ale chcę pojechać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż ich języka nienawidzę, to kraj chętnie bym odwiedziła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale tam ładnie, fajnie, że ludzie są tolerancyjni i można być sobą bez zbędnych komentarzy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że na początku to było, aż dziwne uczucie. Chwilę później zacząłem to naprawdę doceniać ;)

      Usuń
  10. Dzięki za wirtualną wycieczkę. :D Tyle fajnych sklepów, chyba bym tam przepadła. ;) Z chęcią wspięłabym się też na wieżę telewizyjną, bo lubię tego typu atrakcje. ;)
    Serdecznie pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to mówisz, jak wybrałem się tam na zakupy to cały dzień spędziłem w sklepach, haha

      Usuń
  11. Nie miałam okazję jeszcze zwiedzać Niemiec. Z przyjemnością zwiedziłabym kolejny kraj, choć osobiście mam bariery językowe, nie przepadam nawet za słuchaniem tego ciężkiego w odbiorze dla mnie słownictwa.

    Dziękuję za odwiedziny i przepraszam za opóźnienia, od teraz mam nadzieję już odpisuję na bieżąco ;*
    Pozdrawiam serdecznie
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się powtarzał, ale niemiecki wcale nie jest taki straszny. Zyskuje przy bliższym poznaniu ;)

      Usuń
  12. Znam tylko kilka niemieckich miast w których miałam przyjemność być- dziękuję za przyblizenie kolejnego z nich- widze ,że urlop sie udał a to najważniejsze. Bardzo lubie miasta oraz miejsca gdzie człowiek moze być w 100% sobą i liczyc na szacunek otoczenia - bez zbędnycjh głupich komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się szczerze, że dawno nie pamiętam bym tak dobrze spędził czas na urlopie ;)

      Usuń
  13. Ale fajnie, że można spotkać papugi! :O Ja niestety nigdy nie byłam w Niemczech, ale widzę, że taka wycieczka może być naprawę interesująca. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemcy wbrew pozorom mają naprawdę wiele do zaoferowania, jeśli chodzi o urlopy i wycieczki :)

      Usuń
  14. Dziękuję za wspaniałą wycieczkę. Jak tam czysto i ładnie. A co to za smakołyk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laungenbrezel to po prostu precel, tylko w takim iście niemieckim wydaniu :D

      Usuń
  15. Cieszę się, że podróżujesz. My z mężem mamy jeszcze za małe dzieci i w naszym przypadku, stres przewyższyłby enjoyowanie. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam własnych dzieci, ale patrząc na moich siostrzeńców, to doskonale Was rozumiem ;)

      Usuń
  16. Świetne miejsce na urlop. Byłam w Niemczech 2 lata temu i miło wspominam ten czas spędzony tam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, ten kraj ma naprawdę wiele do zaoferowania :)

      Usuń

Copyright © 2014 Janusz Bartoszek Blog , Blogger